Logo Bochenii
Witamy Gościa !
Zaloguj się
  [ Bochenia ] [ Forum ] [ Księga Gości ] [ Ogłoszenia ]
      

Zegar

Przyjaciele

Serwis Poetycki - www.poezja.org

Polskie Forum Fotograficzne

Z potrzeby serca
Z potrzeby serca ...KLIKNIJ TUTAJ

dr A. Mabjaia Konsul RP w Mozambiku

Na tej stronie pragnę podzielić się z Tobą moją pracą nad rozwojem osobistym, a jeszcze bardziej nad hipnozą

proekologiczny lobbing na rzecz energetyki odnawialnej


Poleć znajomemu


tu wpisz adres e-mail:



tu swój adres e-mail:

  

 
   
Bochenia arrow Kultury arrow Historia arrow Michael A. Cremo – Zakazana Archeologia
Patronat honorowy: Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
  Drukuj  E-mail 
Strona 1 z 3

Michael A. Cremo – Zakazana Archeologia

  Jeśli wyobrazimy sobie dzieje ludzkości jako olbrzymie muzeum, zawierające całą wiedzę na ten temat, zobaczymy, że kilka sal tego muzeum zamknięto na klucz. Naukowcy trzymają pod kluczem fakty, które przeczą akceptowanemu powszechnie obrazowi historii. Jednak Michael A. Cremo i Richartd L. Thompson otworzyli wiele zamkniętych drzwi i pozwolili zarówno laikom, jak i uczonym zajrzeć do środka. Nawet naukowcy są pod wrażeniem tej prezentacji. I słusznie. Zakazana archeologia zmusza świat nauki do wejścia na nowe obszary i kwestionuje wiele czczonych dotąd teorii o ludzkości i jej dziejach.
(Walter J. Langbein, Magazyn "PARA", Austria)
Dokonaliście cudownej pracy, gratuluję. Dziękuję za to wspaniałe źródło wiedzy (dr Geirge Carter, archeolog)
To bardzo obszerna, naukowa kompilacja i ocena dostępnych informacji na ten temat. Czy ktoś zaakceptuje przedstawione znaleziska, czy też nie - z pewnością ignorowanie ich nie będzie miało już dłużej żadnego usprawiedliwienia.
(David Heppell, Dział Historii Naturalnej, Królewskie Muzeum Szkocji)

   Michael A. Cremo i Richard L. Thompson w swojej szokującej książce "Zakazana archeologia" w ciągu kilkunastu lat poszukiwań w archiwach, muzealnych magazynach, bibliotekach zebrali imponujący plon raportów i opisów znalezisk, które zostały odrzucone przez oficjalną naukę jako zaprzeczające obowiązującej teorii. W dodatku okazało się, że współcześni naukowcy są do tego stopnia pod presją obowiązującej teorii, iż niekiedy, znajdując coś, co jej zaprzecza, zakopują to z powrotem, nie chcąc się narażać na odrzucenie i wyśmianie przez kolegów. Ale i tak lista takich odkryć jest imponująca.

   Przez cały wiek XIX wielu archeologów, paleontologów i antropologów odkrywało szczątki ludzkie, narzędzia i ślady działalności homo sapiens-sapiens w plejstocenie (ok. 2 mln lat temu), pliocenie (ok. 5 mln lat), a nawet w miocenie (ok. 25 mln. lat temu). Zdarzały się nawet odkrycia zupełnie szokujące, jak utrwalone ślady buta w warstwie geologicznej pochodzącej sprzed 500 mln lat!

   Trudno w to uwierzyć, ale prawda wygląda tak, że wiarygodne, doskonale udokumentowane znaleziska są ignorowane lub wyśmiewane, bo nie pasują do ogólnego obrazu ewolucji człowieka. Oficjalnie mówi się, że człowiek współczesny powstał 100 tys. lat temu, do Europy przybył 70 tys. lat temu, a do Ameryki 40 tys. lat temu. Ale w takim razie jak wytłumaczyć odkryty w 1968 roku w Antelope (Utah, USA) przez Williama Meistera odcisk buta uwieczniony w warstwach geologicznych liczących sobie... ponad 500 milionów lat. Oznacza to, że człowiek wędrował po Ziemi, jeszcze zanim pojawiły się dinozaury!

   Aby zrozumieć, jaką bronią potrafią walczyć obrońcy oficjalnej nauki, wystarczy poznać przypadek archeologa George Cartera, który w 1973 roku podczas wykopalisk w San Diego znalazł paleniska i narzędzia wykonane przez człowieka. Pochodziły one sprzed 80 - 90 tys. lat. Wbrew wysiłkom jego kolegów w żaden sposób nie można było zakwestionować metod naukowych zastosowanych przez Cartera do określenia wieku znalezisk. Nie można go też było nazwać oszustem. Cóż więc zrobiono, by nie dopuścić do ujawnienia jego znalezisk szerszemu gronu? Gdy próbował opublikować swoje odkrycie, recenzenci odrzucili jego artykuł napisany do "Science", czasopisma Amerykańskiej Akademii Postępu Nauki. Wielu archeologów odrzuciło zaproszenie Cartera do zbadania jego odkrycia. Sam Carter został publicznie ośmieszony podczas jego wykładu w Harwardzie. A przecież, gdy archeolog Brian Reeves, z początku bardzo negatywnie nastawiony do znalezisk Cartera, dokładnie je obejrzał i osobiście przeprowadził ich datowanie, zmienił zdanie i uznał, że Carter ma rację. Niczego to jednak nie zmieniło - znalezisko Cartera i wyciągnięte zeń wnioski nadal są lekceważone. W latach 1951 - 55 Thomas E. Lee, antropolog z Muzeum Narodowego w Kanadzie, odnalazł w wykopaliskach Sheguiandah na wyspie Manitoulin na jeziorze Huron narzędzia sprzed 75, a może nawet 120 tysięcy lat. Jego przełożeni, przerażeni odkryciem, postanowili uznać, że gdzieś nastąpiła pomyłka i oficjalnie podali wiek znaleziska, który dał się zaakceptować - ok. 30 tysięcy lat. Jednak Lee się nie ugiął i nadal twierdził, że owe ludzkie szczątki, narzędzia i palenisko pochodzą najprawdopodobniej sprzed 100 tysięcy lat. Stracił więc pracę i długi czas był bezrobotny. Gdy dyrektor muzeum, dr Jacques Rousseau zaproponował Lee opublikowanie monografii na temat odkrycia, sam został zwolniony i musiał emigrować.

   Wszystkie te dowody i znaleziska zwalcza się tak zaciekle dlatego, że uznając ich autentyczność i poprawne datowanie, trzeba by zrewidować całą archeologię, niemal każdą książkę napisać na nowo i wszystko zacząć od początku.

   I tak naprawdę wcale nie chodzi o te dziesiątki dowodów mówiących, że ludzie żyli już 250, 300 czy 500 tysięcy lat temu. Może archeolodzy nawet by przeżyli przyjęcie koncepcji, że pierwsi ludzie pojawili się już milion czy dwa miliony lat temu i żyli przez długi czas obok australopiteka, homo habilis i pitekantropa, na co wskazuje wiele ignorowanych dotąd znalezisk i o czym coraz głośniej mówią znani archeolodzy. Problem w tym, co zrobić z pochodzeniem człowieka? Skoro nie pochodzi ani od australopiteka, ani od homo habilis czy pitekantropa, to skąd się wziął tak nagle w swojej współczesnej postaci? Gdzie jest nasz ewolucyjny przodek?
No i jest jeszcze kłopot ze znaleziskami, które nie tylko przesuwają początek ludzkości naprawdę daleko w przeszłość, ale i zaskakują swoim niewiarygodnym - jak na czas powstania - poziomem technicznym.

   W XIX wieku najwięcej zwolenników zyskiwał pogląd, iż homo sapiens-sapiens istnieje na Ziemi od co najmniej 2 milionów lat, gdyż archeolodzy znajdywali mnóstwo dowodów na potwierdzenie tej teorii, np. w 1863 roku w miejscowości St. Prest Jules Desnoyers z Muzeum Narodowego we Francji odnalazł ponacinane jakimś ostrym narzędziem kości nosorożca. Geolodzy oceniają wiek znaleziska na minimum 1,6 miliona lat.

    Według dzisiejszej, oficjalnej archeologii nie istniała w tym czasie na terenie dzisiejszej Francji istota, która by to potrafiła zrobić. Homo habilis, uznawany przez część archeologów za prawdopodobnego przodka człowieka (inni tym zaszczytem obdarzają homo erectus, czyli pitekantropa) mógł być sprawcą owych nacięć, ale podobno Afrykę opuścił dopiero milion lat temu.
Ale to jeszcze nic. Najbardziej nowatorscy z ortodoksyjnych archeologów skłaniają się ku twierdzeniu, że pierwsi ludzie przybyli na kontynent amerykański nie 15, lecz 40 tysięcy lat temu. Problem w tym, że w Ameryce istnieje szereg znalezisk, które wskazują, że ludzie przybyli tu o wiele wcześniej. W 1989 roku George Miller, kustosz Imperial Valley College Museum w El Centro w Kalifornii, odkrył kości zwierząt z podobnymi nacięciami jak na kościach znalezionych we Francji. Według współczesnych metod datowania pochodzą one sprzed... 300, a może nawet 750 tysięcy lat!




Autor : Józef Łącki  
07.07.2005, 21:48

^ Do góry ...Mapa serwisu



Powiązane artykuły
Mój bliski cierpi na depresję
Honorowy Obywatel Wirtualnego Państwa Bochenia.
Nie bądźmy obojętni, niech każdy z nas zagra w tej Wielkiej i Wspaniałej Orkiestrze Ludzkich Serc!
Idea społeczeństwa
W POSZUKIWANIU IDEAŁU NAUCZYCIELA
Cele i zadania
Wizyta Konsula
Twoje pożywienie powinno być lekarstwem
Ten, kto nie szanuje i nie ceni życia, nie zasługuje na to, aby żyć
Którędy do Ciebie
więcej ...


Archiwum tej sekcji


Ankieta
Twoje marzenia na 2007 r.
Zakochać się
Odbyć ciekawą podróż
Założyć firmę
Skończyć studia
Wyjechać z kraju
Kupić dom/mieszkanie
Zmienić stan cywilny
Nie mam już marzeń

 


Ostatnie posty na forum
1: Niech Święta te narodową refleksje przyniosą - wiktoria
2: Jest mi smutno bo wciąż u nas nie jest normalnie - wiktoria
3: Dlaczego nie lubię kleru... - Stach Łukasik (dejokat)
4: CZY RELIGIE SĄ PROBLEMEM LUDZKOŚCI? - dejokat
5: „Dom do góry nogami” - Tomasz Grela
6: STABAT MATER DOLOROSA - Patryk Wojtkowski
7: EWANGELIA POKOJU, co o tym sądzić? - Józef Łącki
8: Michael A. Cremo – Zakazana Archeologia - Erich von Daeniken
9: Michael A. Cremo – Zakazana Archeologia - ewa fryzka
10: Re:Ryba już oddała władzę Wodnikowi - Grzegorz Niemiec


Ostanie ogłoszenia


Aktualnie jest 5 gości online